Lider Wolności i Praworządności wyjaśniał, że wykonał podobny gest, kilka miesięcy temu, w ramach protestu przeciwko wprowadzeniu w Polsce strefy euro. Słowami „ein Reich, ein Volk, ein euro” chciał wyrazić analogię do hitlerowskiej polityki, której przyświecało hasło „ ein Reich, ein Volk, ein Fuhrer” ( jeden kraj, jeden naród, jeden przywódca).Zdaniem kandydata na prezydenta zamieszczony w telewizji materiał służył manipulacji, gdyż nie został podany kontekst, w jakim ów gest został wykonany. Korwin- Mikke argumentował także, że więcej ludzi telewizję ogląda, niż ją słucha. Dodał także, TVN próbowała zaskarżyć go w prokuraturze kilka miesięcy temu pod zarzutem szerzenia hitleryzmu. Polityk domagał się od stacji telewizyjnej przeprosin i sprostowania.
Sąd Okręgowy w Warszawie nie przyjął jednak argumentacji lidera Wolności i Praworządności, uzasadniając tę decyzję faktem wykonania niewłaściwego gestu. Zdaniem wymiaru sprawiedliwości, ów wyświetlony przez TVN materiał, miał wprawdzie wyborczy charakter, ale nie dokonał oceny kandydata i go nie obrażał, a także nie przekazywał o nim żadnej wiedzy.
Janusz Krowin- Mikke zapowiedział apelację do Sądu Apelacyjnego w Warszawie. W piątek powinniśmy poznać ostateczną decyzję w tej sprawie.
Ustaw jako ulubiony
Zakładka
Wyślij to
Odsłon: 118









